Skorzystałam z przepisu A. Kręglickiej i szczerze go wam polecam.
Tiramisu wyszło idealnie kremowe, delikatne, z posmakiem kawy i amaretto, naprawdę pycha! I co najważniejsze, wcale nie było trudne, a tak się bałam!
Składniki:
500g serka mascarpone
4 żółtka
100g cukru pudru
75ml Amaretto
Ok. 250g podłużnych biszkoptów
400ml mocnej, ostudzonej kawy (wg Mnie można zrobić ok. 300ml, ja zrobiłam z 400 i dużo mi zostało)
+ kakao do posypania
Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na gładką masę. Stopniowo dodawać serek mascarpone i nadal ubijać, do zgęstnienia kremu.
W misce wymieszać kawę z likierem, mniej więcej połowę biszkoptów wkładać NA CHWILKĘ do kawy (ważne, żeby biszkopty nie nasiąkły za bardzo – ja wkładałam dosłownie na sekundę – dwie) i układać na dnie formy. Na nie wysypać cienką warstwę kakao a na wierzch wyłożyć połowę kremu.
Następnie znów posypać kakao, ułożyć kolejną warstwę namoczonych biszkoptów, kakao a na koniec pozostałą część kremu. Ja z wierzchu posypałam jeszcze raz kakao, dla ozdoby.
Tiramisu włożyć do lodówki, najlepiej na całą noc. Podawać schłodzone:).
Smacznego!