Ciastko wyszło świetne, ciasto robiłam z tego przepisu a krem od Doroty.
Polecam zdecydowanie!
Składniki:
Ciasto:
2,5 szklanki mąki
2 żółtka
½ szklanki kwaśnej śmietany
Szczypta soli
250g masła
+ cukier puder do posypania
Krem:
3 szklanki mleka (radzę wam zmniejszyć trochę ilość, ja zrobiłam z 3 szklanek i krem trochę za rzadki, ale bez przesady :))
¾ szklanki cukru
1 cukier waniliowy
4 jajka
4 łyżki mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
+ aromat śmietankowy (moim zdaniem z nim krem był dużo lepszy)
Masło posiekać z mąką, dodać sól a na koniec żółtka i śmietanę i zagnieść ciasto. Wstawić do lodówki owinięte w folię na kilka godzin.
Blachę (u mnie 20X30cm) wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Ciasto rozwałkować jak najcieniej, upiec 2 takie same blaty. 15 minut w temp. 220 stopni.
Przygotować krem:
2 szklanki mleka ugotować z cukrem zwykłym i waniliowym.
Pozostałą szklankę zmiksować z jajkami i mąkami (pszenną i ziemniaczaną).
Gdy mleko w rondlu zagotuje się, wlać do niego zmiksowane mleko z jajkami i mąkami, ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje. W międzyczasie można dodać aromat.
Gdy krem trochę wystygnie wykładamy go na wystudzony blat, przyciskamy drugim i posypać go obficie cukrem pudrem. Ciasto najlepiej smakuje następnego dnia, więc polecam zostawić je na noc w chłodnym miejscu.
Smacznego!
Zjadłabym takie klasyczne ciastko...
OdpowiedzUsuńMoże jutro będzie ten dzień:)
Pozdrawiam,
SWS
I ja od dawna obiecuję sobie, że w końcu kremówkę upiekę. Szczególnie, że od dłuższego czasu mam na nią niesamowitą ochotę! A zawsze coś staje na przeszkodzie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ja się budzę czasem i od razu wiem, że powinnam upiec to czy tamto. Ot tak i po prostu, nie wiem dlaczego.
OdpowiedzUsuńNie przepadam za kremówkami - ale myślę że tylko dlatego, że nie jadłam jeszcze takiej jak ta - naprawdę smacznej ;)
mmm... ale narobilas mi smaka na takie ciacho:)
OdpowiedzUsuńwyglada rewelacyjnie pysznie i zjadlabym chyba wszystkie kawalki nawet o tej porze:)
Lala.. ale pyszne!!!!
OdpowiedzUsuńDzięki :)
OdpowiedzUsuńZaytoon, mi się zawsze wydawało, że to za skomplikowane i za dużo z tym roboty, a okazuje się, że przy niewielkim wysiłku mam ciastko jak z cukierni, a nawet lepsze :D